Amplitunery japońskie


SANSUI

Amplitunery lampowe SANSUI

KENWOOD

Amplitunery lampowe KENWOOD

PIONEER

Amplitunery lampowe PIONEER

Japończycy po II Wojnie Światowej byli społeczeństwem relatywnie biednym. Rozwój elektroniki w segmencie sprzętów luksusowych (a taki mi były lampowe urządzenia stereofoniczne) musiał być finansowany eksportem. Zaczął się on już początkiem lat 50-tych i w w drugiej połowie dekady udział japońskich wyrobów w rynku amerykańskim i australijskim był znaczny. Eksport ten zdominowały trzy firmy – Sansui, Pioneer i Trio (znane jako Kenwood). Ich wyroby różniły się od siebie stosowanymi rozwiązaniami elektronicznymi i charakterystycznym designem a łączyły inne cechy. Przede wszystkim cena. Japońskie wyroby były znacznie tańsze niźli ich amerykańskie odpowiedniki. Wynikało to z tańszej siły roboczej, konstrukcji urządzeń oraz stosowanych komponentów. Japończycy stosowali na chassis zawsze blachy stalowe o różnej jakości mające tendencję do korodowania w niesprzyjających warunkach, ale też niektóre wyroby miały blachy ocynkowane. Obudowa była zawsze metalowa. Montaż powietrzny, zgodny z zasadami tego typu montażu, ale mniej precyzyjny niźli w amerykańskich wyrobach. Zdecydowanie japońskie wyroby odróżniały podzespoły. Wszystkie lampy były produkcji rodzimej takich firm jak NEC, TOSHIBA, HITACHI czy też MATSUTSHITA; żadnego importu. Japończycy nie stosowali jakiś wymyślnych lamp. Większość ma odpowiedniki europejskie i radzieckie z jednym wyjątkiem. Bardzo często lampami sterującymi były lampy podwójne 6AN8 podobne konstrukcyjnie do lamp europejskich serii ECF80/82 ale nigdzie poza Japonią i USA nieprodukowane i niestosowane. Pozostałe podzespoły to też japońskie wyroby. Kondensatory elektrolityczne firmy ELNA, sprzęgające ELNA i SUZUKI. Specyficzne dla ich konstrukcji były kondensatory sprzęgające typu olejowego. Kondensatory te w pracujących układach sprawowały się dobrze, ale przy dłuższej bezczynności dostawały upływności. Po włączeniu mogły powodować uszkodzenia lamp oraz nieraz ulegać nagłej destrukcji. To samo dotyczyło też małej wielkości kondensatorów elektrolitycznych (dlatego też przy uruchamianiu sprzętów należy sprawdzić, czy kondensatory są do wymiany).

To co wydaje się być „tańszym” rozwiązaniem okazuje się nieraz w innych okolicznościach dość dobrym rozwiązaniem. I tak w całości metalowe konstrukcje urządzeń były bardziej wytrzymałe, odporne na wstrząsy i uderzenia co było istotne w transporcie. Żelazo jest twardsze od aluminium, które dominowało w amerykańskich sprzętach. I kolejny element który znacznie poprawiał własności użytkowe w Europie. Zasilanie z sieci 220/230V. Amerykanie nie traktowali Europy jako rynku na swoje wyroby (bo EU była jeszcze w latach 60-tych biedna), dlatego też produkowali przytłaczającą większość swoich wyrobów tylko na napięcie zasilania 110V. Japończycy starając się produkować wyroby na cały świat wyposażali większość swych wyrobów w przełączniki napięcia zasilania. Trzeba też dodać, że  duża część japońskiej produkcji była sprzedawana w sieciach sklepów armii amerykańskiej PX. Kilkaset tysięcy amerykańskich żołnierzy było znacząca „armią” klientów, a lata sześćdziesiąte różnią się od dzisiejszych tym, że wówczas wszyscy młodzi ludzie chcieli mieć stereo (teraz laptopa). I cenowo japońskie sprzęty były łatwiejsze do nabycia dla poborowych oszczędzających z żołdu. .

Japończycy wchodzili także w segmenty mniej zagospodarowane przez amerykanów. Najmniejsze wielkością i mocą amplitunery to były wyroby japońskie. Z kraju kwitnącej wiśni eksportowano kilkadziesiąt modeli amplitunerów na lampach ECL82 pracujących w klasie Push&Pul, ale były też sprzęty na tych lampach pracujące w klasie SE. Niektóre z modeli wykorzystywały lampy ECL86. Najpowszechniejsze jednak były modele na lampach EL84 w klasie PP. Najwyższą klasę amplitunerów stanowiło parę modeli na mocniejszych i bardzo popularnych w USA pentodach audio 7591 i jej wersji 7868. Lampowa „dekada” stereo zakończyła się w roku 1971 wraz zakończeniem produkcji modelu 1000A. Później były produkowane już tylko tranzystorowe sprzęty.





Powrót